Niewidzialni. Osobiste świadectwo 1938-1956 – Fulla Horak

Niewidzialni. Osobiste świadectwo 1938-1956 - Fulla Horak

ISBN 978-83-7864-906-9
Oprawa miękka
Liczba stron: 448
Wymiary: 140 x 200 mm
Rok wydania: 2020
Cena: 44,90 zł

Zobacz książkę w księgarni
Religijna.pl ››

Niewidzialni to książka zadziwiająca. Historia opisywana przez pryzmat osobistych przeżyć miesza się z wątkami filozoficznymi, teologicznymi – prześwietlonymi mistyką. Autorka doświadczyła w pewnym okresie swego życia serii objawień. Przemiany, jakie się dokonały w Fulli po tych doświadczeniach mistycznych spotkań były niezwykle głębokie, trwale i pozwoliły jej nie tylko przetrwać późniejsze piekło, ale rozsiewać dobro przez długie lata. W czasie wojny i kolejnych okupacji Lwowa włączyła się aktywnie w podziemną walkę. Jednym z przejawów tej walki była pomoc więzionym we Lwowie przez obu okupantów. W ramach tej pomocy przemycała też do więzienia Komunię świętą. Skończyło się to aresztowaniem przez NKWD i zesłaniem na Sybir. Właśnie tego okresu jej życia -tuż przed wybuchem wojny, lat walki (nie tylko zbrojnej), zesłania i pieklą lagru, aż do powrotu – dotyczy książka Niewidzialni. Tytułowi Przyjaciele Fulli wciąż byli z nią – choć inaczej niż przed kilku laty.

Po powrocie z zesłania zamieszkała w Zakopanem. Lata tam przeżyte, w tym sporo podróży, to nieustanny kontakt z ludźmi. Budzenie wiary, ale w jeszcze większym stopniu podnoszenie na duchu. Po kilkunastu latach zaczęły się choroby. Sił było coraz mniej, a ludzi nie ubywało. Fulla przeżyta wiele lat ciężkiej próby. Zmarła w Zakopanem 11 marca 1993 roku.

Ile razy odwiedzałem Ciocię – tyle razy zastawałem ją uśmiechniętą, pogodną, żartującą. Nieraz odprawiałem Mszę św. w mieszkanku na Chałubińskiego. Prosiła wtedy: „Tylko niedługo, nie mam sił”. Wreszcie przyszła kolejna próba – złamanie kości udowej. I czternaście miesięcy bolesnego leżenia plackiem, gdy każdy ruch powodował, że odłamki kości od wewnątrz boleśnie raniły mięśnie nogi. Jedyną skargą było pytanie: „O Jezu, czy to nie za dużo?”. Zdawałem sobie sprawę z narastającego w jej życiu cierpienia. I widziałem, jak pokornie je przyjmuje, jak nie przeszkadza jej „szpetota świata”, o której w młodości pisała. Egzamin cierpienia, który zdała celująco, stał się w moich oczach pieczęcią uwierzytelniającą jej mistyczne przeżycia.

ks. Tomasz Horak,
bratanek Fulli

Sowieci kupowali wszystko, a Polacy potrzebowali rubli, które od razu obowiązywały. Dozorcy na mityngach oskarżali gospodarzy domów i przenosili się do ich mieszkań. Ukraińcy zdjęli flagi i trójzęby, natychmiast przeszli do milicji sowieckiej. Uformowano pochód polskiej milicji i wyprowadzono w nieznane. Kościoły były wypełnione doszczętnie. Ślepy lęk pędził ludzi z nadzieją na natychmiastowy cud. Udręczeni byli dygnitarze i znaczniejsi ludzie, z lękiem kryli się po obcych domach. Zjawili się ludzie bez skrupułów, oddający odwet za swoje krzywdy. Sądy były bezapelacyjne i niesprawiedliwe, oparte na pustych słowach. Przerażeni ludzie sądzili, że Bóg opuści! ziemię. Przychodzili do mnie po słowa otuchy, pytając jak przetrwać ten trudny czas. „Gdzie duch silny -odpowiedziałam – tam nie ma buntu, trzeba przeżywać z całym narodem to wielkie cierpienie“. Rozpoczęły się wywozy ludzi w głąb Rosji. Wyciągano ich wprost z pościeli i ładowano do wagonów. Nie zawsze pozwalano zabierać nieco rzeczy czy żywności. Większość ludzi przepadała bez wieści. Nowi lokatorzy byli bardzo pewni siebie. Żydzi zajmowali czołowe stanowiska i cieszyli się wielkim zaufaniem u władz. Byli bezwzględni i okrutni, zdobywali swoje posady bez skrupułów. Tragedia żyjących pod okupacją niemiecką pobudziła ich do zaciętej walki o życie. Zamożniejsi kupcy byli wywożeni.

Jest słońce, które nie zachodzi, są gwiazdy, które nie gasną. Jest Dom Ojca, a w nim Ogrodnik, który się ukazał Magdalenie, kiedy się skończyła Noc.

fragmenty książki

Autor: Fulla Horak

Patronat medialny

Echo Katolickie Tygodnik regionalny - logo

Bookmark the permalink.

Comments are closed.